Ostatnio na blogu pojawiały się recenzje względnie małych łodzi i motorówek: głównie z niższej i średniej półki. Dziś sprzęt droższy i bardziej ekskluzywny. Nie jest to klasa TOP jakkolwiek dla naszych rodzimych warunków, to bardzo dobry wybór (szczególnie że, mimo coraz większej popularności „wodnego stylu bycia”, w Polsce nie mamy warunków do utrzymania większych, prywatnych jednostek.Do rzeczy: przedmiotem dzisiejszej recenzji jest łódź Bayliner oznaczona numerkiem 3258.
Na pierwszy rzut oka to bardzo ładna i okazała jednostka, cechuje się wysoką klasą i jakością wykonania. Ma dwa pokłady, kabinę i wyposażenie (o tym za chwilę) z najwyższej półki. Ideał? Nie do końca.. jedna rzecz która znacząco wpływa na jej (niską) cenę to.. wymiary. Mianowicie dzieło Baylinera to liliput. To wysokiej klasy łódź pomniejszona 2-3 krotnie:
Prawda że wygląda imponująco. Kiedy w ostatni weekend zjawiłem się na nabrzeżu, już z daleka robił wrażenie (na tym samym nabrzeżu zaparkowane były malutkie łódki wędkarskie i dwie motorówki: różnica była kolosalna. Po podejściu jednak wymiary nie są tak duże jakie wydawały się na początku. To na szczęście tylko pierwsze wrażenie. Po wejściu na dolny pokład, okazało się że zmieści się tam 6 osób. A dodatkowo mamy drugi pokład i całą kajutę wyposażoną w spore, składane łóżko które (po rozłożeniu) zmieści trzy osoby
Dodatkowo w środku znaleźć można standardowe wyposażenie takie jak cb-radio czy nawigację. Moją uwagę zwróciły jednak inne szczegóły jak sonar (!) czy minibarek.
Kiedy wypłynęliśmy, byłem w środku. I całe szczęście gdyż w innym przypadku nie odkryłbym wspaniałego, lekkiego, prawie niewyczuwalnego startu! Ta łódź nie płynie, ona unosi się nad wodą. Takiej lekkości dawno już nie zaznałem. Dodatkowo dolny pokład jest tak zaprojektowany, że nie sposób się na nim męczyć. Lekkie słońce i całość całkowicie osłonięta od wiatru (kajutą i górnym pokładem) pozwalają się rozkoszować podróżą.
Napisałbym coś więcej jednak w tym przypadku to nie o to chodzi. To trzeba przeżyć. Jeśli więc macie wolnych ~100tyś $, to będzie doskonały wybór.
Moja ocena: 5/5.

Kumpel polecił mi tenże blog i miał w stu procentach rację, że warto zaglądać na niego regularnie, albowiem pojawiają się cenne wpisy. Tylko nie jestem pewny dlaczego, lecz witryna mi się dosyć w żółwim tempie wczytywała ;/ Jakieś kłopoty z hostingiem ?